Rozbłysk i zaćmienie Białej Gwiazdy. Wisła Kraków w erze Cupiała

Witajcie w ciężkich czasach

Wisła spędziła na drugim poziomie ligowym dwa sezony i powróciła do elity w 1996 roku, na 90-lecie klubu. Próżno było szukać powodów do świętowania tego pięknego jubileuszu. Wiślacy byli jedną z najsłabszych drużyn w lidze i nikt w klubie nie myślał o niczym więcej niż utrzymaniu. W sezonie 1996/97 Biała Gwiazda zapewniła sobie utrzymanie w lidze dopiero w ostatniej kolejce. Decydujący mecz ze Stomilem Olsztyn, wygrany 5:2 poprzedziła „motywująca” rozmowa grupy kibiców Wisły z piłkarzami. W razie porażki zawodnicy mieli na własnej skórze przekonać się, jak czuje się przeciętna piłka baseballowa w czasie uderzenia.

Ówczesną sytuację w klubie doskonale określił dziennikarz Mateusz Miga w swojej książce Wisła Kraków. Sen o potędze. Miga pisał tak:

Czym była Wisła? Porzuconym dzieckiem. Rozklekotaną drużyną z rozpadającym się, wiecznie rozkopanym stadionem, z fatalnym błotnistym boiskiem. Z piłkarzami, których nikt inny nie chciał. Miała za sobą wspaniałą historię, ale teraźniejszość była przykra, a przyszłość mglista, nikt nie potrafił jej choćby zarysować (Mateusz Miga, Wisła Kraków. Sen o potędze, Kraków 2015, s. 13).

Drużynę w miarę możliwości sponsorował jej były piłkarz Piotr Skrobowski, który posiadał sieć pizzerii. Wsparcie było kroplą w oceanie potrzeb. Dość powiedzieć, że Wisły nie było stać na zapłacenie 150 tysięcy dolarów za testowanego Emmanuela Olisadebe, w którym sztab szkoleniowy dostrzegł spory potencjał. Dziś większość polskich klubów pozwala sobie na wydanie takiej kwoty lekką ręką na Słowaków, których największym piłkarskim sukcesem były testy w ostatnim zespole drugiej ligi hiszpańskiej.

Latem 1997 roku każdy w Wiśle miał świadomość, że w czerwcu drużyna może zaliczyć kolejny spadek. Trener Wojciech Łazarek robił co mógł, żeby podbudować morale piłkarzy. Mówił im, że nie będzie tak źle, bo kierownik drużyny Zdzisław Kapka załatwił im nowe buty i nowe koszulki. Cały czas powtarzał, że za chwilę pojawi się sponsor, który zasypie klub pieniędzmi, co zawodnicy odbierali jako kolejny żart szkoleniowca. Piłkarze powoli zapominali, co to jest terminowa wypłata, a niektórzy z nich dorabiali po treningach, żeby mieć za co żyć.

Sezon 1997/98 Wisła rozpoczęła od porażki 0:4 z GKSem w Katowicach. Co prawda kolejne mecze przyniosły remis z Legią oraz wygrane z ŁKSem i KSZO, to drużyna grała w kratkę. W trakcie wrześniowego meczu z Odrą Wodzisław na murawę wbiegła grupka kilkudziesięciu kibiców niezadowolonych z postawy zawodników. Ówczesną sytuację klubu można by określić tytułem wydanej w 1960 roku powieści Edgara Lawrence’a Doctorowa Witajcie w Ciężkich Czasach.

Chyba najwięksi optymiści nie przypuszczali, że zapowiedzi popularnego Baryły o pojawieniu się człowieka z olbrzymią ilością pieniędzy staną się faktem, a w klubie pojawi się człowiek, który nie tylko natychmiast rozwiąże wszystkie jego problemu, ale również zbuduje najlepszą Wisłę w historii – Bogusław Cupiał.

Bogusław I Wybawiciel

Cupiał urodził się w 1956 roku w Sławkowie koło Olkusza. W czasach szkoły średniej grał w drużynie Kolejarza Sosnowiec, lecz od zawsze kibicował Wiśle. Po ukończeniu technikum kolejowego zaczął rozwijać swoje pierwsze biznesy – sklep z ubraniami, a następnie sklep z farbami.

W 1992 roku wraz ze Zbigniewem Urbanem i Stanisławem Ziętkiem założył Tele-Fonikę, firmę produkującą kable. W ciągu kilkunastu lat spółka stała się jedną z największych firm w tej branży w Europie.

Od połowy lat 90. panowie zaczęli planować wejście w futbol i nabycie akcji jednego z klubów. Początkowo wzięli na celownik Dalin Myślenice. Do transakcji nie doszło, gdyż – jak pisze Mateusz Miga – włodarze miasta obawiali się, że jedynym celem kupna klubu była chęć pozyskania atrakcyjnych terenów nad rzeką Rabą.

Później w Tele-Fonice pojawił się temat nabycia…Cracovii. Cupiał, Ziętek i Urban kilkukrotnie spotkali się z ówczesnym prezesem Pasów, który nie zdołał przekonać ich do zainwestowania w klub. O ile Ziętek był na tak, o tyle decydujący głos należał do Cupiała, a ten uznał, że kupno klubu z ul. Kałuży nie będzie dobrym posunięciem marketingowym, albowiem poprzez sport prezes kablowego potentata chciał promować swoją firmę. Cracovia grała wtedy w drugiej i trzeciej lidze.

Jesienią 1997 roku Skrobowski i prezes Wisły Ludwik Miętta-Mikołajewicz spotkali się z udziałowcami Tele-Foniki. Negocjacje poszły sprawnie i 1 października Cupiał i jego wspólnicy zostali właścicielami 95% akcji klubu, zaś w grudniu oficjalnie powołano do życia sportową spółkę akcyjną. W tym momencie rozpoczęła się era Bogusława Cupiała.

Bogusław Cupiał

Co to był za czas dla Polski i świata? Premierem właśnie zostawał Jerzy Buzek, a kraj walczył ze skutkami ogromnej powodzi. Na ekrany kin wchodził Titanic oraz kultowy Kiler, a na małym ekranie debiutowali Złotopolscy oraz 13 posterunek. W FSO na warszawskim Żeraniu rozpoczęła się produkcja Daewoo Lanosa.

Sporo działo się w polskiej muzyce. Kazik Staszewski wypuścił album 12 groszy, T.Love nagrało płytę Chłopaki nie płaczą, a Pidżama Porno krążek Złodzieje zapalniczek. Fani gier komputerowych zarywali noce dla drugiego Quake’a, pierwszego GTA czy Fallouta.

Zmarli Agnieszka Osiecka czy Bułat Okudżawa, urodził się Dawid Kownacki, a takiego Kyliana Mbappe nie było nawet na świecie.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…