Jerzy Dudek – bohater stambulskiej nocy

Czas czytania: 19 m.

Do kraju tulipanów

W trakcie przygotowań do nowego sezonu polskiej ekstraklasy Dudek otrzymał ofertę przyjazdu na testy do Feyenoordu Rotterdam. Wszystkie elementy układanki związanej z przeciągającymi się negocjacjami Sokoła z Concordią zaczęły do siebie pasować.

Po tygodniowych testach działacze Feyenoordu zaproponowali polskiemu bramkarzowi pięcioletnią umowę. W debiutanckim sezonie zagrał tylko jedno spotkanie w pierwszym zespole. Miało to miejsce jeszcze w trakcie okresu przygotowawczego, Dudek przebywał na murawie przez 45 minut towarzyskiego spotkania z brazylijskim Gremio Porto Alegre. Przez resztę sezonu był zmiennikiem Eda de Goey’a, a wychowanek Concordii Knurów mógł liczyć jedynie na grę w rezerwach. W grudniu 1996 r. urodził się syn Mirelli i Jerzego, Aleksander.

Latem 1997 r. de Goey przeszedł za nieco ponad dwa miliony funtów do Chelsea Londyn. Dudkowi przybył za to nowy konkurent do miejsca w bramce, Węgier Zsolt Petry pozyskany z Racingu Charleroi, który był pewniakiem do miejsca w bramce belgijskiego zespołu i do niedawna etatowym reprezentantem swojego kraju. Zwycięsko z rywalizacji wyszedł Polak.

Debiut Jerzego Dudka w oficjalnym meczu Feyenoordu miał miejsce w sierpniu 1997 r. w meczu eliminacji do Ligi Mistrzów z fińskim FC Jazz, wygranym przez holenderski klub 6:2. Dziewięć dni później po raz pierwszy wybiegł na boisko w spotkaniu Eredivisie i zachował czyste konto.

W Lidze Mistrzów przygoda klubu z miasta Erazma, jednego z największych myślicieli renesansu, zakończyła się na pierwszej fazie grupowej. Debiut Dudka w najbardziej elitarnych klubowych rozgrywkach Starego Kontynentu wypadł blado – Feyenoord przegrał w Turynie z Juventusem 1:5.

Ponadto holenderski zespół musiał dwukrotnie uznać wyższość Manchesteru United oraz odniósł dwa zwycięstwa nad rozwiązanym w 2017 r. FC Koszyce ze Słowacji (pierwszym klubem w historii Ligi Mistrzów, który zakończył grupowe zmagania z zerowym dorobkiem punktowym) oraz pokonał Starą Damę na De Kuip. Dziewięć punktów na koncie dało trzecie miejsce w grupie, co oznaczało pożegnanie z europejskimi pucharami.

W Eredivisie podopieczni Arie Haana i Leo Beenhakkera, który zastąpił wicemistrza świata z 1974 i 1978 r. na stanowisku trenera zajęli czwarte miejsce premiowane awansem do Pucharu UEFA. Strata do pierwszego w stawce Ajaksu Amsterdam wyniosła aż 28 punktów. To był zresztą pokaz siły de Godenzonen, którzy w 34 ligowych meczach strzelili aż 112 goli, tracąc tylko 22. Jednym z piłkarzy tamtego Ajaksu był Andrzej Rudy. Dudek z kolei był jednym z sześciu piłkarzy, którzy rozegrali komplet spotkań od pierwszej do ostatniej minuty.

W lutym 1998 r. Dudek dostał szansę debiutu w reprezentacji Polski. Janusz Wójcik wpuścił go na boisko w przerwie przegranego 0:2 towarzyskiego spotkania z Izraelem. Za kadencji tego selekcjonera zagrał jeszcze tylko raz – w sierpniu 1999 r. w sparingu z Hiszpanią, zakończonym identycznym wynikiem. 

Przemysław Płatkowski
Przemysław Płatkowski
Absolwent europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim, na co dzień pracuję w finansach. Wielki fan niższych lig i piłki amatorskiej. Wychowany na meczach Zidane'a, Ronaldinho i brazylijskiego Ronaldo. Interesuję się piłką polską i europejską z przełomu wieków. Kibic Wisły Kraków.

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Real Madryt – Eintracht Frankfurt. Najlepszy finał Pucharu Europy

Real Madryt - Eintracht Frankfurt to jeden z najlepszych meczów Realu w historii, ale też prawdopodobnie najlepszy finał Pucharu Europy - w tym artykule opisujemy tę rywalizację

„9. Mistrzowska passa Juventusu” – recenzja

Niezwykła książka-album nie tylko dla kibiców Juventusu. "9. Mistrzowska passa Juventusu" to zapis wrażeń i emocji kibiców włoskiej drużyny zrzeszonych w Amici Sportivi.

Lechia vs. Juventus 1983 – historia wyjątkowego dwumeczu

Lechia vs. Juventus z 1983 roku to historyczny, choć sromotnie przegrany pojedynek. Lechiści musieli przebyć krętą drogę, by rozegrać ten wymarzony dwumecz.