Diego Milito – najwspanialszy z książąt

Niemal każdy nastoletni chłopak marzy o tym, aby najpierw grać w klubie swojego dzieciństwa, z którego potem trafi do zdecydowanie mocniejszego, zazwyczaj europejskiego, zespołu. Wielu chce występować tylko “na szpicy”. Jeden na podwórku chciał być Andrijem Szewczenko, drugi – Ronaldo Nazario, jeszcze inny myślał, że jest Gabrielem Batistutą. Jestem przekonany, że w kraju, w którym powstaje mnóstwo marek yerba mate, czyli Argentynie, wielu chłopaków chciało być jak Diego Milito.

Piłkarska kariera Diego Milito została spięta przepiękną klamrą – grę rozpoczął w Racingu Club de Avellaneda i tam też zawiesił buty na kołku. Po przejściu na emeryturę w 2016 roku Diego został zatrudniony jako sekretarz techniczny “La Academii”.

39-latek postawił sobie za zadanie stworzenie projektu, którym będą mogły się zajmować osoby nieprzypadkowe, znające się na piłce nożnej. Jak powszechnie wiadomo, podejście do futbolu w Argentynie jest konserwatywne i wiele pozostawia się przypadkowi.

KLIKNIJ I DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOKU

Racing z Milito u sterów zaczął czerpać wzorce z zagranicy – asystent byłego gracza Interu, Diego Huerta, odwiedził między innymi Borussię Dortmund, Sevillę i Barcelonę, aby poszerzyć swoje horyzonty i dowiedzieć się, jak od środka są budowane największe kluby. Huerta odbył też rozmowę z Zinedinem Zidanem. Poza tym klub zaczął dbać o skauting, na wzór takich drużyn, jak Udinese czy Bayer Leverkusen.

Efektem jest 55 utalentowanych zawodników w akademii pochodzących z Peru czy Wenezueli. W tym sezonie Racing zdobył Copa Superliga Argentina, a członkami pierwszego składu byli: 19-letni Julián López, 21-letni Matías Zaracho i 20-letni Martín Ojeda.

Początki w ojczyźnie

Diego Alberto Milito przyszedł na świat 12 czerwca 1979 roku w Bernal, prowincji Buenos Aires, położonej w północno-wschodniej części Quilmes. Milito od najmłodszych lat uwielbiał grać w piłkę nożną. Jako kilkuletni dzieciak dołączył do akademii Racingu Club. Potem Diego został włączony do pierwszego zespołu, latem 1998 roku, w wieku 19 lat. Debiut Argentyńczyka przypada na ligowe spotkanie z Union Santa Fe, zakończone remisem (3:3).

Od samego początku Diego jednak nie był środkowym napastnikiem. Trenerzy często go rzucali po innych pozycjach w formacji ofensywnej, aby dowiedzieć się, gdzie najbardziej pasuje. W 2001 roku dyrektor sportowy Racingu, Reinaldo Meirlo, namówił piłkarza na podpisanie profesjonalnego kontraktu z klubem. W tym samym roku Milito zdobył mistrzostwo Argentyny.

PRZECZYTAJ TAKŻE: PABLO AIMAR – ARGENTYŃSKI CZARODZIEJ

Początkowy bilans Diego nie wyglądał zbyt ciekawie – trzy gole w 49 meczach to dorobek, który nie robi wrażenia. Przyszło jednak jubileuszowe, 50. spotkanie – tam Milito zdobył bramkę przeciwko Newell’s Old Boys, która dała bardzo ważne zwycięstwo (2:1). Ostatecznie licznik zatrzymał się na 149 występach dla “La Academii” i 37 bramkach. Po, wówczas 25-letniego, napastnika postanowił sięgnąć Enrico Preziosi i sprowadził Milito do Genoi w styczniu 2004 roku za 3,5 miliona euro.

Dobre występy Diego docenił ówczesny selekcjoner “Albicelestes”, Marcelo Bielsa, który przed transferem do Europy dał szansę napastnikowi w trzech meczach towarzyskich. Ten odwdzięczył się za zaufanie bramkami w dwóch z nich – Diego trafił w meczu z Hondurasem (3:1) i dwukrotnie pokonał bramkarza Urugwaju (2:2).

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…