Trzech Henryków Sz. z ŁKS-u

Henryk Szczurzyński

Zdjęcie Henryka Szczurzyńskiego z piłkarskiej encyklopedii FUJI. “Mistrzostwa Polski t. 3”

Z ŁKS-em na dobre i na złe

Trzeci z opisywanych tu piłkarzy to wieloletni bramkarz i wychowanek Łódzkiego Klubu Sportowego. Z przedstawianej tu trójki futbolistów był najstarszy, ale jako jedyny nie zagrał w reprezentacji Polski (grał w kadrze B). Dla kibiców ŁKS-u to jednak postać nie mniej ważna od Szczepańskiego i Szymborskiego. Grał w klubie od pierwszych sezonów powojennych, spadł z nim do drugiej ligi, wrócił do pierwszej, zdobył wicemistrzostwo, puchar i mistrzostwo Polski. Obok Józefa Mili, Jana Tomaszewskiego, Jarosława Baki i Bogusława Wyparły uznawany jest za jednego najlepszych golkiperów w historii łódzkiej drużyny. O urodzonym 8 stycznia 1926 r. Szczurzyńskim zmarły niedawno  Andrzej Gowarzewski napisał:

Bez dyskusji najlepszy  bramkarz wywodzący się z łódzkiego  środowiska, zaczynający tu karierę, świetny w obronie górnych piłek, słabszy przy – nomen omen – „szczurach”.

Debiut w Tarnowie i zwycięskie derby

Szczurzyński występował w łódzkiej drużynie już od 1945 r. ŁKS w 1947 r. przeszedł eliminacje o miejsce w Ekstraklasie, nazywanej wówczas „klasą państwową” i od 1948 mógł przystąpić do rozgrywek. Pierwszy mecz łodzian wypadał akurat w dalekim Tarnowie. Obok Stanisława Barana, Mariana Łącza, Tadeusza Hogendorfa w drużynie gości wystąpił 22-letni Szczurzyński. ŁKS przegrał tamtego dnia 1:2, ale Szczurzyński nie popełnił większego błędu. Zagrał we wszystkich meczach ligowych do końca sezonu, w tym dwa razy w zwycięskich derbach Łodzi z Widzewem (ŁKS wygrał tamte mecze 6:1 i 6:2), czy wygranym 3:0 meczu z Legią Warszawa.

Henryk Szczurzyński w latach młodości.
Źródło: “100 lat ŁKS”

Pewniak w bramce

Następny rok (1949) ŁKS i Szczurzyński zaczęli fatalnie. W pierwszej kolejce łodzianie ponieśli jedną z najwyższych porażek na własnym boisku w historii, przegrywając z Wisłą 2:8. Osiem puszczonych goli to zawsze dyshonor dla bramkarza. W następnym meczu Szczurzyńskiego zastąpił bardziej doświadczony Styczyński. Łodzianie wygrali w Warszawie z Legią 5:1, ale w kolejnym spotkaniu znów do bramki wrócił Szczurzyński. Obaj bramkarze wymieniali się w ciągu sezonu, ale Szczurzyński grał  zdecydowanie częściej.

Kolejne sezony to dla ŁKS-u, jak i jego bramkarza okres względnej stabilizacji. Zarówno w roku 1950, jak i 1951 łodzianie skutecznie bronili się przed spadkiem z ligi, a Szczurzyński miewał gorsze i lepsze momenty. Do tych drugich z pewnością należy zaliczyć mecz z 14 października 1951 r. ŁKS grał z ostatnią w tabeli Arkonią Szczecin i choć ostatecznie wygrał 2:1, to łódzcy kibice najedli się sporo strachu. W 60. minucie gracze gości wykonywali rzut karny. Szczurzyński obronił strzał zawodnika gości i wydatnie przyczynił się do zwycięstwa łodzian.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…