Trzech Henryków Sz. z ŁKS-u

Klęska w Luksemburgu

We wrześniu 1959 r. mistrzowską drużynę ŁKS czekał pierwszy mecz w europejskich pucharach. Rywal, luksemburski Jeunesse Esch nie wydawał się zbyt wymagający. Pierwszy mecz zakończył się klęską łodzian 0:5. Podobno przyczyną tej porażki był zbyt nisko zawieszone jupitery – łodzianie nieprzyzwyczajeni do gry przy sztucznym świetle nie radzili sobie na boisku zbyt dobrze. W rewanżu w Łodzi ŁKS wygrał, ale tylko 2:1. Honor Polaków uratował właśnie Szymborski, który zdobył obie bramki dla gospodarzy.

Dobrze i ambitnie grał nad podziw pracowity Szymborski – pochwała od „Dziennika Łódzkiego” z pewnością nie pocieszyła Szymborskiego, ani jego kolegów.

ŁKS w kolejnych sezonach stał się ligowym średniakiem, ale Szymborski nie schodził poniżej pewnego poziomu. W 1959 r. zdobył siedem goli, w 1960 – osiem bramek, w 1961 – pięć bramek. Dopiero przejściowy rok 1962 (zmiana systemu ligowego na jesień-wiosna) i sezon 1962/1963 były zdecydowanie słabsze w jego wykonaniu. Ostatni mecz w barwach klubu z Łodzi zagrał 26 maja 1963 r. Łodzianie przegrali tamtego dnia w Gdańsku z Lechią 0:3.

ŁKS w 1959 r. Henryk Szczepański – trzeci od prawej w górnym rzędzie, Henryk Szymborski – trzeci od prawej w dolnym rzędzie.
Źródło: „100 lat ŁKS”

Koniec kariery w Kudowie

Karierę kontynuował przez krótki czas w reaktywowanym kilka lat wcześniej Włókniarzu Łódź. Na ostatnie lata swojej piłkarskiej przygody trafił od Kudowy-Zdrój. Występował trzy lata w barwach tamtejszej Kudowianki, po czym zawiesił buty na kołku.

Z ciekawostek: Szymborski był szwagrem Bernarda Bema, prawdziwej legendy Ruchu Chorzów, piłkarza, który dla „Niebieskich” zagrał ponad 260 razy. W 2007 roku wydano kartkę pocztową „Ełkaesowski klub hat-trick ŁKS”. Zdjęcie Szymborskiego znalazło się na niej obok Władysława Król i Romana Jańczyka.

Henryk Szymborski (pierwszy z prawej) na okolicznościowej kartce pocztowej.
Źródło: archiwum prywatne autora

30 sierpnia 2008 r. Szymborski zmarł po długiej i ciężkiej chorobie. Pochowany został na cmentarzu parafialnym w Małej Dąbrówce – tej samej, w której urodził się 77 lat wcześniej.